Mam taką swoją modelarską maksymę: jeżeli chcesz robić coraz lepsze modele, musisz od czasu do czasu robić głupstwa. Spróbować farby, której normalnie byś nie użył, pomalować coś w niewłaściwej kolejności, zrobić coś wbrew instrukcjom i zdrowemu rozsądkowi. Czasem kończy się to źle. Czasem trzeba coś zmyć i zacząć od początku. Ale czasem nagle okazuje się, że znaleźliśmy technikę, której będziemy używać przy następnych dziesięciu modelach. Jeżeli robię wyłącznie to, o czym już wiem, że działa, prawdopodobnie nie zepsuję modelu. Tylko niewiele nowego się nauczę.
Od eksportu do ekspansji. Czego dowiedziałem się o Arma Hobby w Fort Wayne
Na początku sierpnia pojechaliśmy z Marcinem Ciepierskim na IPMS/USA National Convention w Fort Wayne. Dla modelarzy to jedna z najważniejszych imprez w roku. Dla mnie ten wyjazd był jednak czymś więcej niż udziałem w dużej imprezie modelarskiej.
Dlaczego człowiek potrzebuje bezsensownych czynności
Świat ciągle próbuje uwolnić człowieka od wysiłku, powtarzalności i nudnych czynności. I zastanawiam się, czy przypadkiem nie usuwa czegoś, czego ludzki organizm psychicznie nadal potrzebuje.
AI jako sekretarka prezesa
Zauważyłem ostatnio na LinkedIn ciekawy trend. Ludzie dodają sobie na avatary nakładki „Original Author” albo „Human Created”. Trochę śmieszne, trochę prowokacyjne, ale jednocześnie bardzo znaczące. Chyba pierwszy raz od początku rewolucji AI część autorów zaczyna publicznie podkreślać: „tak, za tym tekstem stoi prawdziwy człowiek”.
Czy warto zapowiadać modele zbyt wcześnie?
Modelarstwo ma swoją dziwną cechę: ogromne emocje związane z nowymi modelami prowadzące do impulsywnych zakupów. W czasach ogromnej liczby premier wielu modelarzy planuje zakupy z wyprzedzeniem. Jedni polują na konkretne tematy, inni próbują rozsądnie gospodarować miejscem i budżetem, bo prywatne magazyny modeli u wielu modelarzy potrafią już przypominać małe hurtownie.
Wszyscy chcą wiedzieć wcześniej, co powstaje, ale jednocześnie wszyscy irytują się, gdy na model trzeba długo czekać.