W modelarstwie plastikowym kalkomania pojawia się zwykle na końcu budowy. To moment, w którym model nagle zaczyna wyglądać jak prawdziwy samolot, czołg lub pojazd. Numer taktyczny, godło jednostki, szachownica, napisy eksploatacyjne – bez nich nawet najlepiej sklejony model wygląda niekompletnie.
Z perspektywy producenta to jednak jeden z najtrudniejszych elementów całego zestawu. Trzeba połączyć poprawność historyczną, projekt graficzny, wysoką jakość druku, logistykę małych serii i sprzedaż w wymagającej niszy.
Na tym tle Polska ma pozycję zaskakująco mocną. Kilka rodzimych firm od lat buduje renomę daleko poza skalą lokalnego rynku. Co ciekawe, każda osiągnęła to inną drogą.
Zdjęcie ilustracyjne: DyziO / Shutterstock.